fot. Getty Images
Podziel się:
Skopiuj link:

Zamienniki oklepanych prezentów, z których ucieszy się każdy

Znam ten ból. Nasila się w święta, gdy miliardy ludzi na ziemi zachodzą w głowę, jakie prezenty sprawić najbliższym. Na szczęście jest na ten ból panaceum - zestawy prezentowe z drogerii. Zazwyczaj mają "promocyjną" cenę. Trudno jednak nazwać okazję "dobrą", zwłaszcza gdy w grę wchodzą jakość i szkodliwość dla środowiska. Zrobiliśmy przegląd "oklepanych prezentów" i wybraliśmy dla was prawdziwe perły. Lista, którą za chwilę poznacie, to selekcja produktów, które śmiało można przypieczętować znakiem jakości.

Maszynki do golenia

Kwadratowe pudełko, a w nim krem do golenia i plastikowa maszynka osadzona w wyprofilowanym kawałku innego plastiku. O ekologii nie ma tu mowy, a obdarowywana osoba zastanawia się tylko, jak bardzo jest nieistotna, że otrzymuje prezent, który został wybrany na szybko w drogerii przy okazji kupowania płynu do mycia podłóg lub pasty do zębów. Alternatywą do tego nieprzemyślanego prezentu jest długowieczna maszynka na żyletki, która nie dość że wyprodukowana została z myślą o środowisku, to jeszcze posłuży przez lata, a dzięki wymiennym żyletkom zawsze będzie idealnie ostra.

- Do tej pory sprzedaliśmy ich ponad 2 500 sztuk, a ich popularność stale rośnie. I powiem szczerze, że wcale mnie to nie dziwi, bo maszynki na żyletki są genialną alternatywą dla plastikowych maszynek jednorazowych czy nawet maszynek z wymiennymi wkładami – mówi mi Ewa Samek, założycielka sklepu Panda Wanda, który jest dystrybutorem długowiecznych maszynek Bambaw.

Maszynka metalowa jest uniwersalna i nadaje się do golenia każdej części ciała. Producenci podkreślają, że w dłuższej perspektywie czasu jest też bardziej opłacalna. Sprawdziłam - zestaw żyletek kosztuje niecałe 5 złotych.

- Dla nas bardzo ważny jest również aspekt ekologiczny. Maszynki na żyletki nie generują żadnych odpadów plastikowych, bo mają kartonowe opakowanie, nie są testowane na zwierzętach, bo nie zawierają pasków nawilżających, a cała firma jest neutralna klimatycznie. Sama korzystam z tej maszynki od ponad 2 lat. Muszę przyznać, że na początku byłam dosyć przerażona żyletką, a raczej tym, co może mi zrobić, ale okazało się, że "nie taki diabeł straszny". Przy użyciu dobrego mydła do golenia, golenie okazało się bardzo łatwe, a sama wymiana żyletki mało kłopotliwa – dodaje Ewa Samek.

Świeczki

Świeczki zapachowe to pomysł, który być może nie jest nieprzemyślany, bo kto nie kocha ich woni wieczorem, zwłaszcza podczas świąt? Ale może być szkodliwy. Wszystko przez parafinę zawartą w większości komercyjnych świec. Dlatego wybierając świecę zapachową, która ma umilać domowy relaks po ciężkim dniu pracy osoby obdarowywanej, warto zwrócić szczególną uwagę właśnie na jej skład.

Dobry skład świeczek to ten, który nie zawiera parafiny. Parafina pochodzi głównie z ropy naftowej i jest mieszaniną alkanów. Przeprowadzone niedawno badania potwierdziły, że zawiera ona substancje szkodliwe dla zdrowia, zwłaszcza w przypadku regularnego wdychania dymu ze świecy. Podczas spalania parafiny, wydzielane są benzen, acetaldehyd czy formaldehyd, zaliczane do substancji o działaniu rakotwórczym. Świece z wosku parafinowego przyczyniają się do rozwoju chorób układu oddechowego, astmy, a nawet nowotworów.

Aby zapachowe były w pełni przyjazne zdrowiu oraz naturze, postawcie na te wykonywane z wosków roślinnych – sojowych, rzepakowych czy palmowych. Świeczki te nie wpływają negatywnie na organizm.

- Podstawowym surowcem, z którego wykonywane są świece marki Dziki las, jest wosk rzepakowy. Jest on biodegradowalny, niemodyfikowany genetycznie i produkowany ze sprawdzonych surowców uprawianych w Europie. Świece z wosków roślinnych to rozwiązanie ekologiczne i bezpieczne dla alergików. Świece wykonane z naturalnych wosków roślinnych mają również niższą temperaturę spalania, dzięki czemu ubywa ich znacznie wolniej niż w przypadku świeczek parafinowych. To sprawia, że pomimo wyższej ceny produktów naturalnych, można zaoszczędzić, bo świeczki wystarczają na dłużej - mówi Anna Jabłońska-Kasznia, założycielka manufaktury świec Dziki Las.

Perfumy

Kupowanie na prezent perfum bez konsultacji z osobą, która ma je dostać, to zawsze strzał w kolano. Odbiór zapachów to tak indywidualna kwestia, że trafienie z tym idealnym jest prawie niemożliwe. Ale coraz więcej osób decyduje się na skomponowanie własnych perfum. I to właśnie voucher na ich wykonanie proponuję wybrać, by osoba obdarowywana cieszyła się z niego najbardziej.

- Mo61 to miejsce, w którym każda osoba może stworzyć dla siebie unikatowe perfumy, jakich nie znajdzie nigdzie indziej – mówi Monika Zagajska, założycielka marki Mo61.

Założycielka podkreśla, że proces komponowania opiera się na wspólnie wybranych, ulubionych nutach. W ten sposób osoba tworząca zapach pogłębia wiedzę o swoich gustach i odkrywa zapachy, które sprawiają największą przyjemność, dodają pewności czy przywołują wspomnienia, przenosząc w miejscu i czasie.

- Branża komercyjnych perfum stawia na masową sprzedaż, a ceny pokrywają w największej mierze koszty marketingu. Przy kreowaniu spersonalizowanych zapachów stawiamy na jakość i różnorodność kilkuset składników pochodzących prosto z Grasse, stolicy perfum. Naszą misją jest osobiste i uważne podejście do każdej z osób i odpowiadanie na ich zapachowe potrzeby, niezależnie od płci czy wieku – dodaje Zagajska.

Kremy do twarzy

Składniki, którymi oczyszczamy i nawilżamy skórę, powinny pochodzić z natury, aby zminimalizować narażenie się na działanie szkodliwych substancji chemicznych. Niestety, gdy w grę wchodzą produkty z milionowymi budżetami marketingowymi, koszty składników spadają na dalszy plan. Cierpi na tym nie tylko nasz portfel, ale i cera. Dlatego zamiast kupować bliskiej osobie krem, którego reklamę widzieliśmy w telewizji, lepiej wybrać mniej znany, ale bardziej jakościowy. Marek, które w swojej ofercie mają produkty ze znakomitymi składami, jest mnóstwo. Z czystym sumieniem polecam wam trzy, które sprawdziłam na własnej skórze i wiem jedno: działają (ale też wyglądają) wspaniale.

Youth To The People
Wszystkie kosmetyki YTTP są umieszczane w szkle, bo filozofią marki jest redukcja odpadów z tworzyw sztucznych wytwarzanych przez przemysł kosmetyczny. Korzystają także z recyklingowanego plastiku. Opakowania na szklane buteleczki i słoiki są papierowe. A skład tych kosmetyków? Cudo. Znajdziemy w nich ekstrakt z jarmużu, szpinaku, zielonej herbaty, kwas hialuronowy, witaminę C.

Veoli Botanica
Marka Veoli Botanica działa w duchu less waste. Produkty zapakowane są w opakowania ze szkła nadającego się do recyklingu. Dzięki temu zużyte opakowania można wielokrotnie przetapiać na nowe bez pogarszania ich jakości, a tym samym oszczędzać energię i chronić środowisko przed nadmiarem odpadów. Bazują na biotechnologii, a więc wszystkie produkty zawierają w sobie składniki aktywne dostosowane tak, aby działały najlepiej. Ten, na który warto zwrócić szczególną uwagę, to bakuchiol.

Koi
Marka do produkcji swoich kosmetyków wykorzystuje ekstrakty roślinne ze śliwki kakadu, lukrecji, alg morskich, szałwii, arniki oraz kompozycje dobroczynnych olejków – awokado, drzewa sandałowego, marchwi, rokitnika oraz wyspecjalizowane składniki aktywne takie jak roślinny czynnik wzrostu, komórki macierzyste z gorzkiej pomarańczy czy witaminę C. Dzięki wysokim stężeniom tych wszystkich składników są wyjątkowo skuteczne. Nie testują także swoich kosmetyków na zwierzętach. To wyjątkowo etyczna marka.

Podziel się:
Skopiuj link:
uwaga

Niektóre elementy serwisu mogą niepoprawnie wyświetlać się w Twojej wersji przeglądarki. Aby w pełni cieszyć się z użytkowania serwisu zaktualizuj przeglądarkę lub zmień ją na jedną z następujących: Chrome, Mozilla Firefox, Opera, Edge, Safari

zamknij