fot. 123Rf/materiały prasowe - kolaż: Ola Nagel
Podziel się:
Skopiuj link:

So Misty, czyli zdradzamy sekrety urodomaniaczek!

Człowiek to jedna wielka zagadka, a kobieta to już z pewnością! Im więcej skrywamy, tym bardziej przyciągamy. Co nie oznacza, że od czasu do czasu nie powinniśmy wyjawić światu jakiegoś małego sekreciku, szczególnie jeśli dotyczy on dbania o urodę…

W związku z listopadowym wydaniem So Magazynu – So Misty – namówiłyśmy kilka urodomaniaczek do zdradzenia swoich patentów na makijaż, pielęgnację ciała, włosów czy twarzy. Jakiego podkładu używa makijażystka Telewizji WP Katarzyna Rawska? Jaki jest ulubiony kosmetyk znanej dziennikarki urodowej Marysi Kowalczyk i dlaczego eko aktywistka Paulina Górska używa szamponu w kostce? Znamy wszystkie odpowiedzi!

MARYSIA KOWALCZYK - od 17 lat pisze o urodzie, a od 3 prowadzi bloga nostressbeauty.com. Współpracuje z Vogue.pl, magazynami "Wysokie Obcasy”, "Elle” i „Gala”. Ma bzika na punkcie pielęgnacji, pomadek i perfum. Mogłaby otworzyć prywatne muzeum każdego z nich.

Źródło: Materiały prasowe

Avène, krem Tolérance Extrême, 77 zł/50 ml
Najlepszy krem na świecie. Na każdy, nawet najgorszy moment dla skóry atopowej. Jako naczelny atopik polecam gorąco. Koi, łagodzi, totalnie nawilża i przenigdy nie podrażnia. Wyprowadza skórę nawet z najgorszej opresji.

Dr Chlebus, krem Receptura R-01, 245 zł/15 ml
Retinol nad retinolami. Jeśli chcesz następnego dnia pięknie wyglądać, sięgasz po trzy krople R-01 Dr Chlebus. Jeśli chcesz dobrze wyglądać za kilka miesięcy i za rok, stosujesz go regularnie trzy razy w tygodniu. Totalnie wygładza i odmładza.

Holika Holika, maska ze śluzem ślimaka Black Snail, 26,99 zł/1 sztuka
Szary koloryt, zmęczenie, nierówna powierzchnia naskórka, zmarszczki, przesuszenia? Ta maska ogarnia wszystko. Śluz ślimaka jest bogaty m.in. w kwas glikolowy. Ale w tej masce w płachcie ma działanie tak błyskawiczne, że jest totalnym must have przed większym wyjściem.

Clay Fresh, maseczka z glinką Umbrian, 289 zł/100 ml
Kiedy na twarzy pojawiają się zanieczyszczenia - najczęściej po makijażu telewizyjnym lub użyciu czegoś, co podrażniło skórę – przychodzi ona. Zielono-szara umbryjska glinka. I działa jak odkurzacz na wszelkie podrażnienia, zaskórniki i krosty. Na drugi dzień mam czystą, zdrową i nawilżoną skórę. Rewelacja.

Estée Lauder, Serum Advanced Night Repair Reset Concentrate, 350 zł/20 ml
Najlepsze serum na brak snu, 20 godzin w samolocie z dwiema przesiadkami, albo chorobę i brak skóry na nosie. Resetuje wszelkie problemy naskórka. Nawilża, wygładza, rozświetla. Niesamowity produkt. Na złoty medal.

KATARZYNA RAWSKA - wizażystka Telewizji WP, Teatru Imka i Teatru Buffo. Pracuje również przy sesjach zdjęciowych i reklamach. Jej talent doceniają nie tylko gwiazdy show-biznesu, ale też panny młode.

Źródło: Materiały prasowe

BECCA, baza First Light Priminig Filter Instant Complexion Refresh, 75 zł/15 ml

Baza Becca w połączeniu z podkładem Estee Lauder DW daje śliczny efekt świetlistej, świeżej i mocno wygładzonej cery. Baza ta przedłuża trwałość makijażu, odbija światło, daje minimalny efekt iluminacji/glow i świeżości.

L'Oréal, kredka Brow Artist Micro Tatoo, 25 zł/1,5 g

Super trwały flamaster do brwi z końcówką jak do micro bladingu. Nie rozmazuje się, bardzo precyzyjnie rysuje nawet pojedyncze włoski albo wypełnia brwi kolorem. Nie ściera się. Daje bardzo naturalny efekt.

La Roche-Posay, krem Cicaplast Repairing Balm, 25 zł/7,5 ml

Nawilża, koi, regeneruje. Zawiera 5% kojącego i regenerującego Panthenolu w połączeniu z MP – LIPIDAMI które naprawiają ochronną barierę skóry. Możesz używać tak często, jak tego potrzebujesz. Jest bezpieczny zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci.

Smashbox, baza 24 Hour Photo Finish Shadow Primer, 102 zł/12 ml

Niezbędnik w kosmetyczce makijażystki. Sprawia, że cienie do powiek stają się trwalsze, nie osypują się i wyglądają pięknie przez wiele godzin.

Marc Jacobs Beauty, tusz Velvet Noir Maskara, 129 zł/9 g

Super szybki. Rzęsy momentalnie stają się czarne. Efekt podkręcenia i pogrubienia jest natychmiastowy. Lubię go dlatego, że nie rozmazuje się i nie kruszy. Jest też bardzo wydajny i nie traci szybko świeżości. Jednocześnie jest bardzo łatwo zmywalny.

PAULINA BRZOZOWSKA - dziennikarka lifestylowa, darząca szczególnym uczuciem dział urody. Pasjonuje ją poznawanie tajemnic "kolorówki" i niebanalne sposoby na pielęgnację. Testowaniem kosmetyków zajmuje się na łamach serwisu WP Kobieta.

Źródło: Materiały prasowe

Garnier, maseczka Vitamin C Shot, 13 zł/33 g

To maseczka na płachcie, którą możemy samodzielnie dla siebie "przyrządzić". Ma działanie rozświetlające i nawilżające. Uwielbiam ją za to, że mogę zdecydować, jakiego natężenia serum potrzebuję danego dnia. Dodatkowy plus: kiedy mam za sobą nieprzespaną noc, ta maseczka powoduje, że cienie pod oczami znikają, a cera zyskuje blask. Idealna po imprezie!

Wałeczek jadeitowy, 95 zł

Jako osoba ze skłonnościami do opuchlizny i zatrzymywania wody w organizmie, wałeczek jadeitowy to mój wybawca. Wystarczy kilka minut masażu tym zimnym rollerem, żeby rysy twarzy wróciły do normy, a skóra była bardziej jędrna. Wałeczek zastosowany na serum, krem lub maseczkę pomoże się im lepiej wchłonąć. Same plusy.

Laura Mercier, puder Translucent Loose Setting Powder Glow Puder 225 zł/29 g

To mój absolutny hit, jeśli mowa o pudrach. Nie dość, że świetnie utrwala podkład i korektor, to dodaje cerze naturalnego blasku i delikatnego efektu "mokrej skóry". Świetny na lato (bajecznie podkreśla opaleniznę) i na imprezę. Jego dodatkową zaletą jest fakt, że możemy stosować go na całe ciało.

The Ordinary, peeling kwasowy AHA BHA, 31 zł/30 ml

Nie miałam jeszcze lepszego peelingu niż to „krwiste” cudo. Chociaż przy aplikacji kolor może trochę przerażać, efekt jest tego warty. Peeling delikatnie złuszcza martwy naskórek, pielęgnuje cerę i wyrównuje jej koloryt. Unikam go jednak latem, kiedy ekspozycja na słońce jest większa. Kwasy i nadmiar promieniowania to coś, czego nasza skóra zdecydowanie nie potrzebuje.

Lirene, olejek pod prysznic Mango i Jaśmin, 12 zł/400 ml

To moje odkrycie ostatnich tygodni. Poleciła mi go bratowa i od tego czasu jestem kompletnie zakochana. Olejek nawilża i pielęgnuje skórę pod prysznicem, a jego zapach powala. Połączenie owocowej świeżości i zmysłowego jaśminu podkreśla kobiecość i utrzymuje się na skórze tak długo, że nawet po całym dniu moje ciało pachnie jak wspomnienie wakacji. Perfumy są już praktycznie niepotrzebne.

PAULINA GÓRSKA - promotorka i pasjonatka ekologicznego stylu życia. Autorka bloga paulinagorska.com. Komentuje zagadnienia związane z ekologią i odpowiedzialnym prowadzeniem biznesu. Występuje jako ekspertka na konferencjach dotyczących zrównoważonego stylu życia. Prywatnie jest szczęśliwą matką 3-letniej Apolonii (i za chwilę Gai), zawodowo managerką w Wirtualnej Polsce.

Źródło: Materiały prasowe

Lirene, krem wygładzająco-regenerujący do twarzy na noc Natura Eco, 29 zł/50 ml

Warto wspomnieć o opakowaniach Lirene Naura, bo to jest dla mnie ważne, a tutaj szkło pochodzi w 30 proc. ze stłuczki. Formuła kremu jest mocno nawilżająca, skóra rano jest miękka, gładka, przygotowana do porannej pielęgnacji. Dla mnie super.

Mydlarnia 4 szpaki, naturalny dezodorant, 39 zł/60 ml

I znowu opakowanie w szkle, o co niełatwo w przypadku dezodorantów. Testowałam przynajmniej kilkanaście naturalnych dezodorantów, ten jest najlepszy i po prostu DZIAŁA przez cały dzień! To też kosmetyk, który używam z moim partnerem.

Joanna Chyl Kremoland, szampon do włosów w kostce, 35 zł/75g

Szampony i odżywki w kostkach są coraz popularniejsze, w szczególności w dobie podejścia zero-waste. Te od Kremoland są robione ręcznie, mają wszystko to, co powinien mieć świetny szampon. Bardzo dobrze się pienią, starczają na kilka miesięcy i świetnie działają na moją wymagającą skórę głowy.

Golden Rose, żel Longstay Brow Styling Gel, 21 zł/3,5 ml

Najlepszy żel do układania brwi, jaki miałam. Mogę przez tydzień nie używać kosmetyków kolorowych, ale ten żel jest codziennie w użyciu, bo robi swoją robotę, utrzymuje się cały dzień, nadaje brwiom koloryt. Polecony przez znajomą makijażystkę.

RMS Beauty, rozświetlacz Master Mixer, 189 zł/4.82 g

Bardzo lubię ten kosmetyk, bo daje szybki efekt świeżości i lekkiego glow na twarzy. I jest z serii tych kosmetyków, które nigdy się nie kończą. No i jest w szkle.

OLA LIPECKA - 50 % duetu AKUKU HOME. Razem ze swoją mamą prowadzą stronę, na której dzielą się swoimi pozytywnie zakręconymi pomysłami na życie. Studentka UW, copywriterka, nauczycielka francuskiego. Wierzy, że w poprzednim życiu musiała być paryżanką. O urodzie i pielęgnacji mogłaby rozmawiać bez końca, w każdym ze znanych jej języków!

Źródło: Materiały prasowe

Ministerstwo Dobrego Mydła, Czekocynamon, 56 zł/75 zł

Wierzycie w magię? Ten niepozorny sztyft jest jak zaklęcie, które zaczaruje Wasz dzień! Kiedy odkręcam wieczko, mam wrażenie, jakby świat zatrzymywał się na krótką chwilę. Pozwalam, aby otulił mnie mocny, korzenny zapach. Słodki, ale, dzięki nucie cynamonu, niepozbawiony pewnej przekornej pikanterii. W te chłodne, ponure miesiące czekocynamon roztopi nawet i najbardziej zatwardziałe serca, a najsuchsze dłonie skutecznie nawilży. Myślę, że żaden z moich kosmetyków nie wywołał takiego poruszenia w moim otoczeniu. Czekocynamon pokochałam ja, pokochała moja mama (druga połówka AKUKU HOME), moja nauczycielka hiszpańskiego, znajome ze studiów… „Mogę powąchać?” – to pytanie dostajecie w pakiecie razem z balsamem!

Ministerstwo Dobrego Mydła, skwalan z trzciny cukrowej 38, zł/30 ml

Leciutki, hipoalergiczny skwalan przynosi ulgę po intensywnym dniu. Wiadomo, antidotum na całe zło tego świata nie istnieje, ale skwalan to namiastka spokoju, po jaką może sięgnąć każdy. Na ten moment czekam z utęsknieniem – biorę pipetkę do ręki, uważnie odmierzam kolejne kropelki (jedna na czoło, dwie na policzki), następnie wklepuję olejek opuszkami palców i delikatnie rozmasowuje go na twarzy. Czuję, jak spięte mięśnie z wolna się rozluźniają, zatracam się w nieważkości chwili. Doceniam, jak szybko skwalan wchłania się w moją skórę i rozświetla ją delikatnym, wdzięcznym blaskiem.

Resibo, Miejski krem ochronny 79 zł/50 ml

Ponoć są śpiący rycerze, zaklęci pod skałami Tatr. Mój rycerz budzi się i staje ze mną do boju każdego ranka. Krem Resibo chroni przed znanymi nam wszystkim z imienia wrogami: promieniowaniem UV, szkodliwym światłem smartfonu i innych urządzeń elektronicznych, a także (czy raczej przede wszystkim) przed wszędobylskim smogiem. Warszawę uwielbiam, jej zanieczyszczenia – już trochę mniej :) Dlatego doceniam, że w starciu z codziennością mogę liczyć na takiego sprzymierzeńca. Bogaty w witaminę E. Wchłania się szybciutko, przyjemnie pachnie i jest bardzo wydajny. A jak mówią Amerykanki: a little goes a long way.

MIYA, rozświetlacz mySTARlighter Rose Diamond, 39,99 zł/4 g

O ile trudno mi powiedzieć, czy śnieg rozświetli wigilijną noc, o tyle mogę was zapewnić, że highlighter Miya na pewno nada blasku mojemu świątecznemu makijażowi! To już stały mieszkaniec mojej kosmetyczki. Nakładam go na kości policzkowe, latem także na obojczyki. Kremowa konsystencja łatwo rozprowadza się pod palcami i rozjaśni nawet zszarzałą poniedziałkową buzię! Miya zdominowała zresztą pielęgnację moją i mojej mamy – a perspektywa łatwego porannego makijażu to więcej czasu… cóż, idealnie byłoby powiedzieć, że "dla siebie", oczywiście!

MIYA, myBBcream Lekki krem BB SPF 30 – cera jasna 44,99, zł/40 ml

Wiecie, jakie jest ulubione ciasto w domu AKUKU HOME, które zawsze daje efekt "WOW"? To ciasto pomidorowe z cynamonem! Tak, przepis może dziwić – podobnie jak skład kremu myBBcream, z olejem z nasion pomidora. Wegański, niekomedogenny, nawilżający, przebadany dermatologicznie krem BB z filtrem SPF. Pozwala uzyskać "Glossier look". Ja stosuję go punktowo, po nałożeniu miejskiego kremu ochronnego od Resibo. To pod oczy, to na czubek nosa… delikatnie rozcieram, wklepuję i z lekkim sercem żegnam się z przebarwieniami (a może raczej z bladą, średnio wyspaną buzią)! Pierwszy raz myBBcream dostałam w prezencie urodzinowym… i, cóż, w następne tubki konsekwentnie zaopatruję się sama.

ALEKSANDRA NAGEL - redaktor naczelna So Magazynu, dziennikarka, fanka Instagrama, autorka bloga olanagel.pl. Łowczyni ciucholandowych okazji. Posiadaczka jednej z najbardziej przepastnych szaf w okolicy i toaletki pełnej kosmetycznych nowości.

Źródło: Materiały prasowe

Too Faced, paleta do makijażu Chocolate Bar, 235 zł

Lubicie czekoladę? Wiadomo! Kto by nie lubił?! Ja także jestem wielką jej fanką i to nie tylko w kuchni, ale i w kosmetyczce. Czekoladowa paletka Too Faced to moje odkrycie sprzed kilku lat i muszę przyznać, że wciąż jestem w niej zakochana. Za co kocham? Za cudowne odcienie, które idealnie pasują do zielonych czy piwnych tęczówek. Za intensywność, gęstość, bogactwo pigmentów. Za trwałość i wreszcie za przecudowny zapach czekolady. Ta paletka naprawdę nią pachnie. O słodkim pudełeczku do schrupania nie wspomnę!

Holika Holika, żel Aloe 99% 20zł/50 ml

Lubicie uniwersalne i wielozadaniowe kosmetyki? Polecam wam koreański żel aloesowy Holika Holika. Zamknięty w opakowaniu do złudzenia przypominającym liści aloesu nie wiele różni się od żelu, który znajdziemy w prawdziwej roślinie. Aloes ucięty z doniczki od dziesięcioleci stosują babcie i mamy. Żel Holika Holika to ulepszona wersja tradycyjnego naturalnego kosmetyku, a równie skuteczna. Na twarz, ciało, a nawet włosy. Bez konserwantów i innych "chemicznych udziwnień".

Origins, krem Ginzing Ultra Hydrating Cream, 109zł/50 ml

Uwielbiam kosmetyki Origins, a ten szczególnie przypadł mi do gustu. Intensywnie nawadniający, nawilżający i energetyzujący krem z wyciągiem z żeń-szenia i kawy to idealny kosmetyk na dobry początek dnia. Wspaniale pobudza nie tylko skórę, ale i zmysły, bo pachnie po prostu obłędnie!

Eisenberg Paris, maseczka Masque Hydratation Totale, 330 zł/100ml

Jeśli warto na coś wydać pieniądze, to na tę "panią". Żaden inny kosmetyk nie nawilżył tak dobrze mojej cery w tak krótkim czasie! Maseczka Eisenberg Paris to koło ratunkowe przed każdą imprezą i ważnym wyjściem. Działa przeciwstarzeniowo, delikatnie liftinguje i wygładza, ale przede rozpromienia. Zmęczenie dosłownie znika z twarzy! Można ją stosować również na skórę powiek.

ARTDECO, tusz Sunset Volume Supreme Mascara, 65zł/15 ml

Najmłodszy "urodowy sekret" w mojej kosmetyczce. Wydłużająco-pogrubiający tusz do rzęs Artdeco potrafi zdziałać cuda, a przy tym jest bardzo trwały i – co ważne w przypadku osób noszących jak ja soczewki kontaktowe – nie podrażnia oczu. Przy tym wszystkim ma super oryginalne opakowanie! Prawda, że piękne?

DOMINIKA OLSZYNA - dziennikarka, strateg kontentu obszaru lifestyle. Wielka pasjonatka dobrego designu. Dziennikarka współpracująca z Vogue.pl. Miłośniczka kosmetyków z dobrym składem i naturalnego piękna.

Źródło: Materiały prasowe

Ministerstwo Dobrego Mydła, scrub do ciała Śliwka 43 zł

Produkt przygotowywany jest w całości ręcznie z olejów i maseł roślinnych – cenię za świetny skład i właściwości pielęgnacyjne. Idealnie nawilża skórę, która po użyciu nie potrzebuje dodatkowego produktu. Dla mnie, osoby leniwej, 2w1.

PIXI, złuszczający tonik do twarzy Glow Tonic 55 zł/100 ml

Marka PIXI to moje największe odkrycie tego roku. Jej właścicielka Petra Strand od ponad 10 lat wprowadza na rynek kosmetyki z naturalnym składem, ale także kluczowymi składnikami pielęgnacyjnymi: retinolem, witaminą C, kwasem glikolowym. Ten ostatni wyróżnia tonik Glow, któremu jestem wierna od kilku miesięcy. Świetnie złuszcza i poprawia wygląd mojej kapryśnej cery. Wielki plus za nawilżanie. Poza produktami do pielęgnacji warto również sprawdzić w ofercie PIXI kosmetyki do makijażu. Aktualnie testuję paletę do rozświetlenia PixiGlow Cake oraz ołówek do brwi Natural Brow Duo. Każdy produkt brytyjskiej marki ma u mnie 5+.

ALTAIA, perfumy By Any Other Name 770 zł/100 ml

Dwa lata temu stałam w kolejce w kawiarni we Włoszech, a przede mną młodsza wersja Monici Vitti, której zapach było czuć w całym pomieszczeniu. Zapach był niezwykły, więc z koleżanką zdobyłyśmy się na pytanie co to za perfumy. Miła Włoszka, jak się okazało projektantka wnętrz, opowiedziała nam historię młodej perfumiarskiej marki. ALTAIA to akronim od „A Long Time Ago In Argentina”, a jej właściciele to europejscy arystokraci, których rodziny połączyły się pokolenia wcześniej w Ameryce Południowej. Inspiracją do stworzenia zapachu By Any Other Name była prawdziwa historia miłosna. Matka właścicielki Mariny Sersale spacerowała po różanym ogrodzie Tudorów przy pałacu Sudeley, gdzie została nagle poproszona o rękę. Propozycja nie została przyjęta, ale historia jest jedną z ulubionych, romantycznych anegdot w rodzinie. Dla mnie to zapach na specjalne okazje. Gdy taka się nadarzy, tak samo jak spotkana w Mediolanie Włoszka, za każdym razem opowiadam na pytania czym pachnę.

MISSHA, krem BB M Perfect Cover BB Cream No.21 89 zł/50ml

Nie jestem królową makijażu i z reguły zajmuje mi maksymalnie 7 minut. Podkład – tusz do rzęs – róż – pomadka. Długo szukałam podkładu lub kremu, który sprawi, że moja skóra wygląda na świeżą i wypoczętą. M Perfect Cover BB Cream świetnie kryje, nie zapycha porów, sprawia, że cera wygląda na zadbaną i zdrową. Ogromnym atutem są także filtry – kosmetyk zapewnia ochronę przeciwsłoneczną na poziomie 42 SPF PA +++.

Inglot, ołówek do ust AMC MATTE 35 zł

Bardzo wygodna kredka do konturowania ust, która jednocześnie doskonale sprawdzi się jako matowa pomadka. Wzbogacona o nawilżający olej z awokado formuła jest bardzo trwała i przetrwa każdą kawę. Paleta? Do koloru, do wyboru - każdy w salonie Inglot znajdzie idealny odcień dla siebie.

Podziel się:
Skopiuj link:
uwaga

Niektóre elementy serwisu mogą niepoprawnie wyświetlać się w Twojej wersji przeglądarki. Aby w pełni cieszyć się z użytkowania serwisu zaktualizuj przeglądarkę lub zmień ją na jedną z następujących: Chrome, Mozilla Firefox, Opera, Edge, Safari

zamknij