Podziel się:
Skopiuj link:
Podziel się:
Skopiuj link:

Pojechała na urlop bez dziecka. "Czułam się jak wyrodna matka"

W niedzielne popołudnie, między rosołem a szarlotką, Maria usłyszała, że powinna się nią zainteresować opieka społeczna. Powód? Razem z mężem zaplanowała 10 dni w Turcji. Bez syna. Choć eksperci alarmują, że wypalona mama to zagrożenie dla dobrostanu rodziny, jej prawo do odpoczynku wciąż jest traktowane jak fanaberia.

Wyrok nad rosołem

Maria, mama 5-letniego chłopca, wyjazd do Turcji planowała z mężem od miesięcy. Nie chodziło o luksusowe hotele, ale o ratowanie relacji, która po porodzie stała się czysto "zadaniowa". Intymność zastąpiła logistyka przedszkolna i spory o to, kto ma zrobić zakupy. Syn miał zostać z dziadkami, których uwielbia i z którymi widuje się niemal codziennie.

Reakcja rodziny męża była jednak jak zimny prysznic. Podczas niedzielnego obiadu jedna z ciotek, nie kryjąc oburzenia, stwierdziła, że pozbywają się dziecka, żeby się zabawić. - Takimi rodzicami powinna zainteresować się opieka społeczna - usłyszeli.

- Czułam wściekłość wymieszaną z potwornym poczuciem winy - wspomina Maria. - Przez chwilę naprawdę uwierzyłam, że jestem wyrodną matką, bo chcę przez 10 dni być po prostu żoną i kobietą, a nie tylko "podajnikiem soku" i "organizatorką czasu".

Dlaczego najbliżsi ranią najmocniej? Agnieszka Kozak: Gramy, by przetrwać

Maria ostatecznie pojechała. Jak mówi, ten wyjazd uratował ich małżeństwo. Turcja okazała się terapią. Bez "mamo, pić" i ciągłych negocjacji odnaleźli siebie sprzed dekady. Do domu wrócili nie do "porzuconego" dziecka, ale do stęsknionego malucha. Jednak niesmak pozostał.

Podobne doświadczenia ma Karolina Ptak, mama rocznego niemowlaka. Ona nie usłyszała przykrych słów od rodziny, ale od innych matek na Instagramie. Kiedy wyjechała na weekend z przyjaciółką, zostawiając syna z jego ojcem, pod zdjęciem z hotelu wylała się fala "troskliwych" pytań: "A nie tęsknisz?", "Ja bym nie mogła zjeść kolacji, wiedząc, że on tam płacze". Inne dopytywały z niedowierzaniem: "A z kim go zostawiłaś?".

- To uderzające, że największymi strażniczkami patriarchatu i kultu poświęcenia są inne kobiety - mówi Karolina. - Matki same nawzajem się biczują, narzucając sobie model, w którym odpoczynek jest grzechem. Gdyby to mój mąż wyjechał z kolegami, nikt nie pytałby go o ból rozłąki.

"Każda mama ma prawo być zmęczona"

Skąd w nas tyle lęku i jadu, gdy widzimy matkę na leżaku bez dziecka u boku? Psycholożka Alina Adamowicz zauważa, że choć coraz więcej kobiet mówi głośno o swoich potrzebach, to bagaż społecznych oczekiwań wciąż jest bardzo ciężki.

- Ten lęk wynika przede wszystkim z presji wpisanej w obraz "idealnej matki", który jest głęboko zakorzeniony w naszych schematach społecznych i biologicznych - tłumaczy ekspertka.

- Kobiety bardzo często słyszą, że dobra mama powinna być dostępna cały czas, nie myśleć o sobie i zawsze stawiać potrzeby dziecka na pierwszym miejscu. Każde odstępstwo od tego wzorca rodzi lęk przed oceną. Wyjazd bez dziecka jest interpretowany również przez wewnętrznego krytyka jako "egoizm", a nawet "porzucenie" - dodaje Adamowicz.

Ekspertka zwraca też uwagę na destrukcyjną rolę mediów społecznościowych, które często promują nierealistyczny obraz macierzyństwa - bez zmęczenia, frustracji czy potrzeby odpoczynku.

- Prawda jest taka, że każda mama ma prawo być zmęczona. Ma prawo potrzebować ciszy, snu, rozmowy z przyjaciółką czy wyjazdu z partnerem. To nie egoizm, tylko dbanie o własne zdrowie psychiczne - podkreśla psycholożka.

Udawała, że jedzie na delegację

Presja jest tak silna, że niektóre kobiety decydują się na kłamstwo. Marta, mama trzylatka, zamiast przyznać, że jedzie na samotny weekend do pensjonatu w lesie, ogłosiła sąsiadom i dalszym znajomym, że jedzie w "ważną delegację".

- Wyjazd służbowy jest społecznie akceptowalny. Praca to obowiązek, siła wyższa, nikt cię za nią nie potępi - mówi Marta. - Gdybym powiedziała, że jadę tam po prostu leżeć i patrzeć w sufit, bo mam dość hałasu, uznano by mnie za wariatkę albo wyrodną matkę. "Delegacja" zdejmuje ze mnie łatkę egoistki.

Zjawisko takiego "kamuflażu wypoczynkowego" pokazuje, jak silny w Polsce jest kult całkowitego poświęcenia. Na forach internetowych pod artykułami o potrzebie odpoczynku od dzieci wciąż dominują komentarze w stylu: "Po co rodziłaś, skoro chcesz od dziecka odpoczywać?". Takie głosy utwierdzają kobiety w przekonaniu, że w macierzyństwie nie ma miejsca na odpoczynek.

"Mamusia cię zostawia"

Czasem sędziami nie są obce osoby z internetu, ale najbliższa rodzina. Doświadczyła tego Angelika, która poprosiła teściową o opiekę nad czterolatką na czas tygodniowego wypadu w góry. Kobieta początkowo się zgodziła, ale tydzień przed wyjazdem zamieniła w piekło emocjonalnego szantażu.

- Mówiła do mojej córki przy mnie: "Biedna jesteś, mamusia cię zostawia, ale babcia cię kocha najbardziej" - opowiada Angelika. Szantaż emocjonalny osiągnął apogeum tuż przed wyjściem. - Teściowa wprost mi powiedziała: "Nie zdziw się, jak po powrocie dziecko nie będzie chciało do ciebie podejść".

Efekt? Góry okazały się tylko tłem dla ekranu smartfona. Zamiast widoków - oglądała podgląd z kamerki, zamiast rozkoszować się ciszą - wykonywała nerwowe telefony. Urlop, który miał ratować siły, stał się udręką. Odpoczynek został skutecznie zrujnowany przez poczucie winy wszczepione przez osobę, która miała być wsparciem.

Perspektywa dziecka: lekcja zaufania

Psychologia patrzy na sprawę zupełnie inaczej niż "życzliwe" koleżanki, ciotki czy teściowe. Rozłąka, o ile jest mądrze przeprowadzona, może być dla dziecka... prezentem.

- Z perspektywy psychologii taki odpoczynek jest bardzo ważny nie tylko dla matki, ale i dla dziecka - wyjaśnia Alina Adamowicz. - Matki często funkcjonują w ciągłej gotowości i napięciu. Nawet jeśli bardzo kochają swoje dzieci, ich organizmy potrzebują chwili regeneracji. Wyjazd bez dziecka może pomóc odzyskać równowagę, odetchnąć i przypomnieć sobie, że poza rolą mamy nadal jest się też kobietą, partnerką czy po prostu sobą.

A dziecko? - Warto pamiętać, że krótka rozłąka może być ważna również dla niego. Dziecko uczy się wtedy, że świat jest bezpieczny, że inni bliscy dorośli - tata, babcia czy ciocia - także potrafią się nim zaopiekować i że mama zawsze wraca. To buduje poczucie bezpieczeństwa i wspiera samodzielność. A także tworzy się w ten sposób bezpieczny styl przywiązania oparty na zaufaniu, a nie na lękowej symbiozie.

Ekspertka wyjaśnia, że nie ma sztywnej granicy wieku dziecka, od której można wyjechać bez niego. - Psychologia rozwojowa sugeruje, że po pierwszym roku życia, gdy mija silny lęk przed obcymi, krótkie rozłąki stają się bezpieczne. Kluczowa nie jest liczba miesięcy dziecka, ale jakość relacji z osobą, z którą zostaje - podkreśla Adamowicz.

Według psycholożki najważniejsze jest to, aby dobrze przygotować dziecko do rozłąki, spokojnie o niej mówić, nie znikać "po cichu", dawać poczucie przewidywalności i bliskości. Dzieci dużo lepiej radzą sobie z trudnymi emocjami, kiedy czują szczerość i spokój rodzica.

Jak przetrwać "życzliwą" krytykę?

Jak więc radzić sobie z komentarzami typu: "Ja bym nie potrafiła zostawić tak małego dziecka"? Według Aliny Adamowicz, warto pamiętać, że takie zdania mówią więcej o lękach osoby, która je wypowiada, niż o nas samych.

- Warto filtrować takie uwagi przez sito własnych potrzeb i zdrowego rozsądku. Każda rodzina jest inna i każda mama zna swoje potrzeby najlepiej - podkreśla psycholożka. - Nie trzeba się tłumaczyć z dbania o siebie. Dobra mama to nie idealna mama - to mama, która potrafi troszczyć się nie tylko o innych, ale też o siebie. Każda z nas zasługuje na odpoczynek i relaks. A raz na jakiś czas - wyjazd bez dziecka to "ładowanie baterii" niezbędne do zdrowego funkcjonowania - podsumowuje psycholożka.

Maria, Karolina, Marta i Angelika, mimo różnych doświadczeń, wyciągnęły ten sam wniosek: szczęśliwa matka ma więcej do zaoferowania swojemu dziecku niż ta, która składa siebie w ofierze na ołtarzu domowych obowiązków. Nawet jeśli cena za ten spokój to kilka złośliwych uwag przy rodzinnym stole.

Iwona Wcisło, dziennikarka Wirtualnej Polski

Podziel się:
Skopiuj link:
Podziel się:
Skopiuj link: