Wiosna-lato 2026 nie flirtuje z modą - ona ją redefiniuje. Projektanci nie proponują nam jedynie nowych fasonów, a nową wrażliwość. Po latach estetycznych "ekstremów": od przesytu Y2K po wyrafinowane "quiet luxury", moda wreszcie odnajduje balans.
Od ice blue po poppy red. Trendy, które definiują sezon wiosna-lato 2026
Wiosna-lato 2026 to sezon koloru i konstrukcji. Od ice blue i czekoladowego brązu po poppy red i fiolet, od płynnych maxi po architektoniczne kreacje - moda stawia na wyrazistość, która dziś idzie w parze z dojrzałą elegancją.
Paleta sezonu wiosna-lato 2026 skupia się na ciepłych brązach, nasyconej zieleni, odcieniach ziemi i musk melon, które kontrastują z chłodnym ice blue i eterycznym cloud dancer. Pomiędzy nimi poppy red, energetyczna pomarańcza i wyrafinowany fiolet. To kolory, które nie tylko zdobią, a budują cały nastrój.
Tak zmieniała się Agnieszka Woźniak-Starak. Spójrzcie na zdjęcia sprzed dekady
Kolory sezonu wiosna-lato 2026
Brąz, czyli nowa definicja luksusu
Jeszcze kilka sezonów temu brąz był tłem. Dziś gra pierwszoplanową rolę. Czekoladowy total look, espresso na jedwabnej sukni, karmelowy garnitur z miękkiej wełny - brąz przestaje być zachowawczy, a staje się najbardziej wyrafinowanym kolorem sezonu. Jego siła tkwi w głębi. W zależności od faktury przybiera inną osobowość. Na skórze jest mocny i sensualny, na lnie swobodny, na satynie - niemal biżuteryjny.
Sandra Drzymalska w sukni w kolorze espresso
Autor: AKPA
Źródło: AKPA
Sylwetki, które ukazano na pokazach mody, są płynne, wydłużone, często budowane na zasadzie monochromatycznego warstwowania. Brązowe bermudy zestawione z oversize'ową marynarką, sukienki slip dress noszone na cienkie dzianinowe topy, miękkie, wiązane w talii trencze bez podszewki. To luksus, który nie potrzebuje logotypu.
Ice blue i cloud dancer: chłód, który koi
Po ciepłych tonach przychodzi czas na oddech. Ice blue to odcień chłodny, niemal krystaliczny, przywodzący na myśl taflę lodowca. W wydaniu 2026 nie jest jednak dziewczęcy. Przybiera formę ostrych, architektonicznych garniturów, minimalistycznych sukni z geometrycznymi wycięciami, a także sportowych kurtek z technicznych tkanin o satynowym połysku.
Hailey Bieber w mini w kolorze ice blue
Autor: XNY/Star Max
Źródło: Getty Images
Cloud dancer to subtelna, złamana biel, która staje się bazą całych kolekcji. To kolor światła. Projektanci rezygnują z czystej bieli na rzecz odcienia miękkiego, niemal kremowego, który pięknie współgra z opaloną skórą. Pojawia się w długich, półtransparentnych sukienkach z organzy, w garniturach o wydłużonej linii ramion, w szerokich spodniach z wysokim stanem. Noszony totalnie, od stóp do głów, tworzy efekt lekkości, który jest odpowiedzią na wizualny chaos ostatnich lat.
Kendall Jenner w sukni w odcieniu cloud dancer
Autor: 2025 Getty Images
Źródło: Getty Images
Earth tones i hunter green, czyli powrót do natury
Moda 2026 roku wyraźnie flirtuje z naturą. Earth tones - od piaskowego beżu po gliniane rudości - nie są już tylko domeną stylu safari. Zyskują nowoczesną konstrukcję. Lniane komplety z szerokimi spodniami, sukienki z marszczeniami inspirowane antycznymi drapowaniami, krótkie topy zestawione z długimi spódnicami o niskim stanie - a wszystko to utrzymane w palecie ziemi.
Monica Barbaro w piaskowo-beżowej stylizacji
Autor: Michael Stewart
Źródło: Getty Images
Hunter green, czyli głęboka leśna zieleń, jest najbardziej eleganckim odcieniem sezonu. W satynowym wydaniu przypomina rozświetlone liście po deszczu. W wersji matowej - militarną surowość. Pojawia się w wieczorowych sukniach z wysokim rozcięciem, w minimalistycznych kombinezonach oraz w dodatkach: torebkach o miękkiej konstrukcji i sandałach na cienkich paskach.
Nieprzypadkowo wiele marek podkreśla ekologiczny kontekst tych barw. Naturalne pigmenty, barwienie roślinne, tkaniny z recyklingu. Estetyka spotyka tu etykę.
Musk melon, poppy red i pomarańcza: energia lata
Jeśli poprzednie sezony należały do wyciszonych tonów, lato 2026 przynosi eksplozję energii. Musk melon, soczysty melonowy z domieszką pomarańczy, jest najbardziej instagramowym kolorem roku. Doskonale wygląda na zwiewnych sukienkach maxi, topach z odkrytymi ramionami i jedwabnych kompletach piżamowych noszonych w ciągu dnia.
Gigi Hadid zmiksowała musk melon z odważną pomarańczą
Autor: TheStewartofNY
Źródło: Getty Images
Poppy red nie jest klasyczną czerwienią. Ten "makowy" kolor, który przyciąga wzrok i nie pozwala o sobie zapomnieć. Projektanci proponują go w minimalistycznych, dopasowanych sukniach bez zbędnych zdobień, ale także w ekstrawaganckich, rzeźbiarskich formach z przeskalowanymi rękawami.
Bella Hadid w sukni w kolorze poppy red
Autor: 2026 Getty Images
Źródło: Getty Images
Pomarańcza pojawia się zarówno w wersji neonowej, jak i przygaszonej. Najciekawiej wygląda w zestawieniu z brązem lub hunter green, tworząc wyrafinowane kontrasty. To sezon odważnego color blockingu, ale w bardziej dojrzałej odsłonie niż w latach 2010.
Fiolet: intelektualny romantyzm
Fiolet powraca w dwóch odsłonach. Lawendowej, niemal pastelowej, oraz głębokiej, śliwkowej. Ten pierwszy pojawia się w lekkich garniturach o miękkiej linii ramion i w transparentnych sukienkach z delikatnymi falbanami. Drugi - w wieczorowych kreacjach o czystej, minimalistycznej konstrukcji.
Księżna Diana w fioletowej sukni projektu Versace
Autor: Tim Graham
Źródło: Getty Images
To kolor intelektualny, historycznie kojarzony z arystokracją i duchowością. W sezonie 2026 staje się symbolem romantyzmu w nowoczesnym wydaniu. Projektanci łączą go z surowymi materiałami, takimi jak techniczny nylon czy denim, przełamując jego klasyczne konotacje.
Nie tylko kolor. Liczy się fason
Jeśli kolor jest emocją sezonu, to fason staje się jego architekturą. Wiosna-lato 2026 redefiniuje konstrukcję sylwetki z precyzją, która przypomina pracę rzeźbiarza. Projektanci nie traktują już ubrań jako płaskich form. Modelują wycinają, przesuwają proporcje. Sylwetka ma się poruszać, oddychać, reagować na światło i ruch ciała.
Julia Wieniawa w sukni z geometrycznymi wycięciami
Autor: AKPA
Źródło: AKPA
Najbardziej wyraźnym gestem sezonu jest gra długością. Maxi nie jest już jedynie romantyczną deklaracją. Długie, proste spódnice o niemal kolumnowym kroju stają się fundamentem stylizacji. Noszone z ultrakrótkimi topami tworzą kontrast, który redefiniuje proporcje. Linia bioder zostaje delikatnie obniżona, talia - przesunięta, a tors wydłużony. To subtelne nawiązanie do lat 90., ale pozbawione nostalgii.
W kolekcjach takich domów mody jak Prada czy Miu Miu widzieliśmy podobne eksperymenty już wcześniej, jednak w 2026 roku trend ten nabiera dojrzałości. Krótkie topy nie są już prowokacyjne. Są konstrukcyjne, często zabudowane pod szyję, z długim rękawem lub geometrycznym wycięciem.
Emily Ratajkowski w geometrycznym crop topie z rękawem
Autor: 2024 Christian Vierig
Źródło: Getty Images
Równolegle obserwujemy powrót sylwetki litery T. Ramiona są podkreślone, ale nie ciężkie. Marynarki mają wydłużoną linię, często sięgają połowy uda, a ich rękawy bywają lekko przeskalowane. To echo power dressingu z lat 80., przefiltrowane przez współczesną miękkość. Tkaniny są lżejsze, konstrukcja mniej opresyjna. Garnitur staje się letni, noszony na gołe ciało, z sandałami na cienkich paskach lub z minimalistycznymi klapkami.
Sukienka sezonu wiosna-lato 2026 nie jest jednoznaczna. Z jednej strony triumfuje slip dress - cienka, lejąca się, na wąskich ramiączkach, często z asymetrycznym dołem. Z drugiej strony pojawia się forma niemal rzeźbiarska: sukienki z jednym odkrytym ramieniem, z marszczeniem biegnącym przez środek sylwetki, z wycięciami, które przecinają talię w nieoczywistych miejscach. Projektanci odchodzą od dosłownego eksponowania ciała na rzecz gry światłem i cieniem. Transparentność jest obecna, ale warstwowa. To tiul nakładany na dzianinę i organza zestawiona z bawełną.
Wyraźnie zaznacza się też fascynacja ruchem. Frędzle, choć w bardziej subtelnej wersji niż w erze boho, wracają na spódnice i topy. Tkaniny pracują przy każdym kroku. Plisy są drobniejsze, bardziej techniczne, często układane asymetrycznie. W kolekcjach takich marek jak Issey Miyake plisa nie jest ozdobą, a strukturą. Nadaje ubraniu dynamikę.
Priyanka Chopra w kreacji z frędzlami
Autor: KATE GREEN
Źródło: Getty Images
Jeśli chodzi o spodnie, sezon wiosna-lato 2026 należy do szerokiej nogawki. Jednak nie tej przerysowanej, znanej z mody ulicznej sprzed kilku lat. Teraz nogawka opływa biodra i rozszerza się miękko ku dołowi. Wysoki stan ustępuje miejsca średniemu, czasem wręcz obniżonemu. To subtelny ukłon w stronę estetyki Y2K, ale pozbawiony dosłowności. Denim również przechodzi metamorfozę. Jeansy są cieńsze, bardziej lejące, często w odcieniach ecru, hunter green czy wypłowiałego błękitu.
Wzory, które uzupełniają, nie konkurują
Wzory w sezonie wiosenno-letnim nie konkurują z kolorem, a go uzupełniają. Najmocniejszym motywem jest kwiat, ale nie w romantycznym, oczywistym wydaniu. To kwiat rozmyty, powiększony, czasem zdekonstruowany. Widzimy go na długich sukniach, na koszulach z szerokimi rękawami, na apaszkach wiązanych nonszalancko wokół szyi. Efekt "rozlania" pojawia się także w abstrakcyjnych printach.
Ariana Grande w sukience Oscara de la Renty
Autor: arianagrande
Źródło: Instagram
Paski powracają natomiast w wersji subtelnej. Cienkie prążki zdobią garnitury w odcieniu cloud dancer i brązu. Z kolei poziome, lekko zdeformowane linie pojawiają się na dzianinowych sukienkach i topach. To wzory, które modelują sylwetkę, ale nie dominują jej. Krata, jeśli się pojawia, jest delikatna, w palecie earth tones, przypominająca piasek.
Ciekawym zjawiskiem jest powrót motywów inspirowanych naturą w sposób niemal dosłowny. Na jedwabnych sukniach można dostrzec nadruki przypominające strukturę kamienia, słoje drewna czy fakturę liści. Dialog z naturą nie jest jednak przypadkowy. W dobie cyfrowej przesycenia moda szuka autentyczności w organicznych formach.
Ostatnie, ale nie mniej ważne: można pominąć rosnącej roli rękodzieła. Hafty wracają, ale w minimalistycznej wersji. Koronka przestaje być romantyczna, a staje się nowoczesna i geometryczna. W zestawieniu z technicznymi tkaninami tworzy intrygujący kontrast. Właśnie takie połączenia, jak "miękkiego z surowym", definiują ten sezon.
Aleksandra Lewandowska, dziennikarka Wirtualnej Polski