fot. Instagram
Podziel się:
Skopiuj link:

Kinga Sawczuk - milionerka z Instagrama: "Mama mówiła mi, że w życiu trzeba próbować"

Ma w sobie coś z Marty Żmudy Trzebiatowskiej, ale tez młodej Edyty Górniak, mimo to nie wygląda na gwiazdę, ot zwyczajna nastolatka z sąsiedztwa. Tymczasem Kinga Sawczuk - bo o niej mowa - to jedna z największych osobowości polskiego TikToka, a na samym Instagramie śledzi ją ponad milion osób! Jak to się stało, że właśnie ona - zwyczajna dziewczyna z Przasnysza - odniosła sukces, o którym marzy tysiące jej rówieśniczek?

Aleksandra Nagel - SO Magazyn: Jakie to uczucie być gwiazdą, idolką dla swoich rówieśników? Czy czujesz dumę, czy raczej czujesz ogromną odpowiedzialność za to, co pokazujesz w social mediach i o czym mówisz?

Kinga Sawczuk: Czuję dużą odpowiedzialność za publikowane przeze mnie treści. Poczucie, że niektóre osoby mogą się na mnie wzorować lub mną inspirować jest czasami trudne, ponieważ zdajesz sobie sprawę, że twój błąd może wpłynąć bezpośrednio na kogoś innego, ale pewnie nigdy się o tym nie dowiesz. Niemniej jednak uwielbiam otrzymywać wiadomości od moich obserwatorów. Piszą mi, że zmotywowałam ich do czegoś lub poprawiłam humor. To wspaniałe uczucie. Jestem bardzo dumna z tego, co osiągnęłam, natomiast nie czuję się absolutnie "wyjątkowa", ani lepsza od innych. Wiem, że odniesienie sukcesu wymaga ciężkiej pracy, ale to też kwestia odrobiny szczęścia, które akurat do mnie się uśmiechnęło i należy je pielęgnować, aby zostało na dłużej.

Wiele młodych dziewczyn marzy o takiej karierze jak Twoja. Czasami argumentują to tym, że to praca, przy której nie trzeba się namęczyć, a życie jest łatwe i przyjemne. Zgadzasz się z tą opinią?

Doskonale wiem, co czują. Zanim zyskałam popularność w internecie, sama długo o tym marzyłam. Niestety osoby niepracujące jako Influencer na co dzień lub niemające z nimi do czynienia nie zdają sobie sprawy z tego, jaka to ciężka praca. Wymaga przede wszystkim bardzo dużo samodyscypliny. Na mojej drodze poniosłam wiele wyrzeczeń, żeby teraz móc cieszyć się popularnością. Natomiast osiągnąć popularność to jedno, a utrzymać ją — drugie, więc praca absolutnie się nie kończy.

Źródło: Instagram

Wciąż jesteś młodą dziewczyną. Mieszkasz z rodziną. Jak Twoja rodzina, Twoja mama, odbiera to wszystko, co dzieje się wokół Twojej osoby?

Nie mieszkam już co prawda z rodzicami, ale oczywiście mam z nimi bardzo bliski kontakt. Mam to szczęście, że najbliżsi od początku wspierali mnie w tym, co robię, nawet kiedy nie przynosiło to jeszcze żadnych rezultatów, a było jedynie uporczywym staraniem. Rodzice zawsze z zaciekawieniem słuchają, kiedy opowiadam im, co robię w danym tygodniu i jakie mam plany.

Czy mama boi się o Ciebie? Wspiera w rozwoju w social mediach?

Na pewno w głębi duszy się trochę boi. Nie da się ukryć, że na swojej drodze spotykam wiele nowych osób, a jestem tylko młodą dziewczyną i różne rzeczy mogą się zadziać. W związku z moją popularnością często jeżdżę po Polsce. Spotkania z obcymi, dorosłymi ludźmi miałam na koncie już w wieku 16-17 lat. Jednak mam wrażenie, że teraz mama jest już przyzwyczajona.

Sława to nie tylko przywileje – rozpoznawalność, pieniądze, akceptacja, ale też często hejt. Spotkałaś się z hejtem? Na czym on polega i jak sobie z tym poradziłaś?

Jak najbardziej. Myślę, że niestety każdy, kto wychodzi ze strefy komfortu prędzej czy później spotyka się z hejtem. Jest on najbardziej dotkliwy, kiedy uderza po raz pierwszy. Po pewnym czasie jednak, widząc te same bezpodstawne wyzwiska, człowiek uodparnia się na to. Często hejterzy to osoby mające problem z akceptacją samych siebie, chcący wyładować emocje na kimś innym, obcym, zasłaniając się anonimowością. Najlepiej blokować ich profile i robić swoje.

Czy możesz powiedzieć, że jesteś na tyle dojrzała, że potrafisz sobie poradzić z negatywnymi skutkami popularności? Jak to odbierasz z perspektywy czasu?

Raczej tak. Moja przygoda w social mediach trwa już kilka lat, przez ten czas miałam okresy załamania i zwątpienia, ale teraz już rzadko hejt mnie dotyka. Nie mam jednak doświadczeń takich, jak celebryci tj. np. z paparazzi, więc w tej kwestii jeszcze nie wiem, jak bym zareagowała.

Czym dla Ciebie jest Twoja popularność?

Nagrodą i wyróżnieniem za poniesiony wysiłek, a sama działalność w social mediach to moje największe hobby.

W tym roku zdajesz maturę. Widząc Cię, wiele osób powie, że w dzisiejszych czasach nauka, papiery, nie są potrzebne, by odnieść sukces. Jakie jest Twoje zdanie na ten temat?

Zgadzam się, ale tylko częściowo. Można odnieść sukces nie mając "papierów", natomiast pamiętajmy, że nie zawsze wszystko idzie dokładnie tak, jak szło w przeszłości i tak, jak sobie życzymy. W życiu są wzloty i upadki i warto mieć zapasowy pomysł na siebie, gdyby 5 minut sukcesu minęło lub nastąpiły inne niespodziewane zdarzenia zmuszające nas do zmiany planów.

Źródło: Instagram

Może od początku, jak to się stało, że stałaś się sławna?

Niezbyt lubię określenie sławna. Kojarzy mi się to bardziej z gwiazdami Hollywood czy znanymi muzykami. O sobie bardziej myślę, jako rozpoznawalna. Zaczęło się od aplikacji Musial.ly (obecnie TikTok), gdzie zaczęłam regularnie nagrywać w 2016 r. Zachęciła mnie dwójka moich przyjaciół, którzy, oglądając filmiki w tej aplikacji, byli przekonani, że ja tam bardzo pasuję. Na początku swojej przygody poświęcałam w zasadzie wszystko, żeby nagrywać dużo i ciekawie. Wrzucałam ok. 12 filmików dziennie. W tamtym czasie w aplikacji tej był ranking użytkowników (polski i światowy). Jeśli tam się załapałaś, łatwiej było ci przyciągnąć nowych widzów. Potem uaktywniłam się też na innych platformach, nagrywałam ze znajomymi poznanymi przez Internet, którzy również się tym pasjonowali, a reszta to już historia…

Zaczynając karierę w social mediach, nie byłaś pełnoletnia. Czy prosiłaś rodziców o zgodę? Czy rodzice mieli wątpliwości itp. czy raczej kibicowali Ci w tym?

To prawda, miałam 15 lat. Jak wspominałam, rodzice bardzo mi kibicowali, chociaż na początku nie rozumieli, czemu te filmiki mają służyć i co ja sobie wymyśliłam (śmiech).

Źródło: Instagram

Czy czujesz się gwiazdą?

Szczerze mówiąc, nie i nie chciałabym się tak czuć. Poczucie wyższości prowadzi, według mnie, do zguby.

Masz czas na randki, spotkania z przyjaciółmi, chłopakami?

Mam czas na życie towarzyskie, jest ono dla mnie bardzo ważne i pomaga zachować zdrowy balans pomiędzy obowiązkami a przyjemnościami.

Gdybyś miała wybrać sobie jakiś zawód, co by to było? Kim chcesz zostać?

Moim wielkim marzeniem jest zostać aktorką.

Jesteś przedstawicielką pokolenia "komórkowców". Ja jestem z zupełnie innego pokolenia – z czasów, gdy większość czasu spędzało się na podwórku, a przed telewizorem siedziało pół godziny dziennie, oglądając "Dobranockę". Jak opisałabyś swoje pokolenie? Jak je oceniasz? Co w nim jest wspaniałego, a co trudnego i zagrażającego?

Moje pokolenie jest szalone. W pozytywnym tego słowa znaczeniu. Przeglądając internet, trafiam często na tak niesamowicie kreatywne osoby. Ludzie nie boją się eksperymentować i poznawać, co świat ma do zaoferowania. To jest wspaniałe. Trudnym nazwałabym to, że przez wszechobecne urządzenia mam wrażenie, że ludziom ciężej nawiązać relację face2face, a całą komunikację chcieliby przenieść online.

Źródło: Instagram

Jakiś czas temu sieć obiegł filmik, w którym nastolatki przechwalają się tym, co mają na sobie. Niektóre stylizacje kosztowały nawet 10 tys. zł. Ty też na swoim YT czy TikToku pokazujesz swoje stylizacje, to, co nosisz w kosmetyczce czy w plecaku. Jak odpowiadasz na zarzuty o to, że tego typu filmiki promują konsumpcjonizm? Co o tym sądzisz?

Uważam, że należy rozróżnić filmiki z przechwalaniem się od zwykłej prezentacji stylizacji czy kosmetyków. Jeśli ktoś, pokazując swoje rzeczy, wyraźnie się z tym obnosi, oczekując wzmożonej uwagi wokół swojej osoby, nie popieram tego.

Natomiast prezentowanie swoich rzeczy jest przez wielu ludzi lubiane, często dostaję wiadomości z podziękowaniami za dany haul zakupowy czy oznaczenie pochodzenia ubrań na zdjęciu, ponieważ danej osobie bardzo się one spodobały i chciałaby je kupić czy też szukała czegoś podobnego od dłuższego czasu.

W necie jest wiele dziewczyn takich, jak Ty. Jak sądzisz, dlaczego właśnie Tobie się udało? Co jest Twoją siłą?

Moim celem jest poprawić każdemu humor. Myślę o uczuciach, jakich może doznać widz, oglądając moje treści. Jestem też szczera w swoim przekazie. Pomogła mi na pewno determinacja i zaangażowanie, rozpoznawalność nie pojawiła się za pstryknięciem palca. Miałam też dobry moment rozpoczęcia swojej działalności, aplikacja Musical.ly dopiero "raczkowała" w Polsce i byłam tam jedną z pierwszych użytkowniczek w naszym kraju.

Z pewnością pisze do Ciebie wiele osób. Prosi o radę, pyta o różne rzeczy. Czy mogłabyś opowiedzieć o sytuacji, która na długo zapadła Ci w pamięci?

Dostałam kiedyś wiadomość od obserwatorki, że jest prześladowana w szkole przez swoich rówieśników. Śmieją się z niej, że nagrywa TikToki i ma nadwagę. Dostaję mnóstwo wiadomości o poradę, jak radzić sobie z hejtem. Przykro mi jest, że takie sytuacje jeszcze istnieją, ale trzeba sobie z tym radzić. Moją główną poradą jest nieprzejmowanie się opinią ludzi, którzy nie są dla ciebie ważni. Dla mnie np. najważniejsza jest opinia moich rodziców i przyjaciół. Jeśli jest coś ze mną "nie tak" lub mają obawy o niektóre moje zachowania, to mi po prostu to mówią, a ja staram się wyciągnąć z tego wnioski.

Bardzo często na filmikach pojawiasz się w pełnym makijażu. Kiedy zaczęłaś się malować?

Zaczęłam się malować, gdy miałam 14 lat. Oczywiście na początku była to delikatna zabawa, a z czasem moje umiejętności make-up’owe się poprawiły.

Źródło: Instagram

Jaka jest ulubiona rzecz w Twojej szafie?

Nie mam jednej ulubionej rzeczy, natomiast bardzo lubię ubrania, do których mam sentyment, zwłaszcza takie, w których występowałam na moich pierwszych filmikach na Musical.ly czy YouTube.

Wróćmy do Twojej rodziny. Opowiedz mi trochę o niej. Gdzie się urodziłaś, czy masz rodzeństwo, jak żyjesz?

Urodziłam się i wychowałam w Przasnyszu, małym mieście na północy Mazowsza. Mam starszego o 4 lata brata Kacpra. Jakiś czas temu przeprowadziłam się do Warszawy, ponieważ było to niemal konieczne, aby nie opuszczać zbyt dużo zajęć w szkole i wciąż móc załatwiać wszelkie sprawy związane z moją działalnością w social mediach. Z rodzicami cały czas utrzymuję bliski kontakt i często jeżdżę do nich w odwiedziny. Praktycznie cały okres kwarantanny spędziłam właśnie w Przasnyszu. Lubię tu przyjeżdżać, aby odetchnąć od zgiełku dużego miasta i mieć więcej okazji do obcowania z naturą.

Kinga z mamą

Kinga z mamą

Źródło: Instagram

Jaką najcenniejszą radę dostałaś od swojej mamy?

Wydaje mi się, że najcenniejszą radą, jaką dostałam od mamy, jest to, żeby w życiu nie bać się próbować. Nawet jeśli coś nie wyjdzie, to cięższe dla mnie byłoby żałowanie, że nie spróbowałam, niż ta drobna porażka.

O czym marzy 18-letnia dziewczyna, która w mniemaniu wielu osób osiągnęła już wszystko?

Daleko mi do stwierdzenia, że osiągnęłam wszystko. Po maturze będę starała się poczynić kroki w celu realizacji mojego planu zostania aktorką.

Wiele mówi się o nastolatkach z perspektywy rodziców. To rodzice mówią o burzy hormonów, o kłopotach wychowawczych, o tym, jak ciężko się z nimi dogadać itp.? A jak Ty opisałabyś okres dojrzewania? Jaki on jest dla Ciebie z Twojej perspektywy?

Okres dojrzewania to niewątpliwie burzliwy okres w życiu każdego człowieka. Nie inaczej jest u mnie. Miewam czasami "humorki", za które wszystkich w moim otoczeniu przepraszam. Uważam jednak, że okres dojrzewania to właśnie ten okres, który najbardziej kształtuje charakter człowieka i każdy musi zmierzyć się z wyzwaniami podczas jego trwania, aby lepiej poznać siebie i swoje możliwości, ambicje.

Może przypomnisz mi – 38-letniej kobiecie, jak to jest mieć "naście" lat? ;) Myślę, że oprócz wielu pozytywnych aspektów bycia nastolatką, są też negatywne. M.in. to, że zaczynasz widzieć w sobie niezliczoną ilość kompleksów. Sama nazywasz siebie kompleksiarą. Jaki jest Twój największy kompleks i jak z nim walczysz?

Mieć naście to lat to, dla większości osób, znaczy mieć możliwość życia w pełni i eksperymentowania z kierunkami, w których chce się podążać. Niestety tak jak mówisz, jest to też czas, kiedy najczęściej dotykają problemy takie jak depresja czy kompleksy. Moja nazwa powstała, gdy byłam jeszcze w podstawówce i faktycznie mierzyłam się z kompleksami. Z czasem jednak, kiedy sama je przezwyciężałam, moją misją stało się pokazać innym, że kompleksy często siedzą jedynie w naszej głowie i można z nimi skutecznie walczyć.

Źródło: Instagram

Mam wrażenie, że to będzie jedno z najtrudniejszych pytań, ale chciałabym Ci je zadać – poznać Twoją opinię. Co sądzisz o edukacji seksualnej w szkołach? Czy jest ona potrzebna? Jak oceniają to Twoi rówieśnicy? Przecież wielu z was ma ogromną wiedzę na "ten temat" z netu?

Jak dla mnie odpowiedź jest prosta – edukacja seksualna jest potrzebna. Mam nawet osoby w swoim otoczeniu, z którymi czasami rozmawiam na te tematy i przyznają się, że nie rozmawiali nigdy o tym z rodzicami, są zagubieni w temacie i tak naprawdę nie wiedzą, jakie są rzetelne źródła informacji w tym zakresie. Dla prawidłowego rozwoju społeczeństwa bardzo istotne jest, aby ludzie podejmowali decyzje w zakresie seksualności świadomie, a nie na bazie domysłów czy fałszywych informacji.

Jak wyobrażasz sobie siebie za 10 lub 20 lat? Nadal jesteś gwiazdą w social mediach? Gdzie i kim jesteś?

Mam nadzieję, że będę miała regularnie okazję gościć na ekranach kin czy telewizorów. To moje największe marzenie. Jeśli jednak nie wszystko pójdzie po mojej myśli, chciałabym mieć coś "swojego" związanego z kwiatami, być może byłaby to kwiaciarnia lub podobny zakład. Pewności oczywiście nie mam, być może za 10 lat będę robić coś, o czym teraz w życiu bym nie pomyślała.

Co poradziłabyś młodym dziewczynom, które marzą o byciu gwiazdą social mediów? Masz jakąś radę, chciałabyś je przed czymś ostrzec?

Dziewczyny, bądźcie twarde, zarówno w stosunku do siebie, przez co rozumiem wysoką dyscyplinę, jak również w stosunku do hejtu i krytyki. You can do it!

Zobacz także
So Milky, czyli przedwakacyjny test białych t-shirtów
Podziel się:
Skopiuj link:
uwaga

Niektóre elementy serwisu mogą niepoprawnie wyświetlać się w Twojej wersji przeglądarki. Aby w pełni cieszyć się z użytkowania serwisu zaktualizuj przeglądarkę lub zmień ją na jedną z następujących: Chrome, Mozilla Firefox, Opera, Edge, Safari

zamknij