Paulina Żmudzińska: Zacznijmy od podstaw: czym właściwie jest kobiece libido i dlaczego wciąż tak trudno mówić o nim bez stereotypów?
"Killer" kobiecego libido. Seksuolożka mówi o powszechnym problemie
- Normy społeczne związane z kobiecą i męską seksualnością nakładają wiele oczekiwań, a libido nie znosi presji - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską seksuolożka, Patrycja Wonatowska. Dlaczego jeszcze kobiety tracą ochotę na seks?
Patrycja Wonatowska, seksuolożka: Libido często postrzega się zero-jedynkowo jako samą chęć uprawiania seksu, tymczasem wpływa na nie wiele czynników – biologicznych, psychologicznych i społecznych. To pojęcie bardzo indywidualne i trudne do zdefiniowania. Jedne osoby mają wyższy poziom pobudzenia, inne niższy, a określenie "normy" jest w tym obszarze bardzo subiektywne. Mimo to temat nadal otacza wiele mitów i nieporozumień.
Czy za duże libido to mit? Lekarka wyjaśnia
Czy to prawda, że kobiece pożądanie jest bardziej reaktywne niż spontaniczne?
Fizjologia jest istotna, ale równie ważne są wychowanie i edukacja seksualna. Gdy bazuje się na strachu przed ciążą, ten sam strach może obniżać libido. Normy związane z seksualnością także kształtują postrzeganie seksu, na przykład różnice w mówieniu o seksualności mężczyzn i kobiet. Oprócz tego reakcje fizjologiczne też bywają w tym przypadku niejednoznaczne – lubrykacja może różnić się w zależności od fazy cyklu, a wzwód u mężczyzn nie jest równoznaczny z ochotą na seks. W rzeczywistości więc fizjologiczne sygnały nie zawsze odzwierciedlają psychologiczne pragnienia, dlatego przyjęcie takich założeń może prowadzić do nieporozumień.
Dlaczego tak wiele kobiet, gdy nie mają ochoty na seks, często wmawia sobie, że "coś z nimi nie tak"?
Kobiety często muszą włożyć wiele energii w przygotowanie do intymnych chwil, zastanawiając się nad wyglądem, jak choćby odpowiednią bielizną, uczesaniem czy makijażem. Normy społeczne związane z kobiecą i męską seksualnością nakładają wiele oczekiwań, a libido nie znosi presji. Taka socjalizacja utrudnia spontaniczność i odwraca uwagę od sygnałów płynących z ciała.
Jakie są najczęstsze przyczyny spadku libido u kobiet?
Wiele osób skupia się głównie na biologicznych aspektach, jak cykl hormonalny, jednak równie istotne są psychologiczne i społeczne czynniki. Jeśli dana osoba czuje nieustanne napięcie, spowodowane odpowiedzialnością np. za dom, troską o relacje zawodowe czy bezpieczeństwo, poziom stresu uniemożliwia jej wówczas myślenie o przyjemnościach.
W związkach napięcia również mogą wpływać na seksualność. Seks i intymność nie oznaczają tylko gestów, jak kupowanie kwiatów, lecz wymagają codziennej dbałości, docenienia swojego ciała oraz ciała partnera. W obliczu codziennego stresu logistycznego trudno jest jednak znaleźć przestrzeń na przyjemności. To właśnie różne zmartwienia i zobowiązania mogą przesłonić radość płynącą z intymności.
Czy w takim razie stres i przeciążenie codziennością mogą całkowicie "wyłączyć" libido?
Kortyzol i noradrenalina odgrywają różne role w odpowiedzi organizmu na stres. U niektórych osób w sytuacji dużego napięcia wzrasta potrzeba pozbycia się go właśnie poprzez aktywność seksualną, która w tym przypadku służy ogólnemu rozładowaniu emocji. Inne osoby mogą z kolei czuć, że stres blokuje ich zdolność do intymności.
Przykładowo, część ludzi po intensywnej kłótni inicjuje namiętny seks jako sposób na rozładowanie napięcia, podczas gdy inni w takich chwilach nawet o nim nie pomyślą. Najczęściej jednak rzeczywiście długotrwały stres, konflikty czy poczucie oddalenia w relacji ograniczają zdolność do odczuwania bliskości i seksualności.
Co można w takiej sytuacji zrobić?
Terapia bywa pomocna, ale nie zawsze jest pierwszym krokiem. Warto zatrzymać się i sprawdzić, czy nie funkcjonujemy w nieustannym pędzie. Satysfakcja i libido często wracają wraz z odpoczynkiem oraz równowagą między działaniem a regeneracją.
Jak hormony wpływają na pożądanie na różnych etapach życia?
Wokół cyklu menstruacyjnego i menopauzy narosło wiele mitów, jak np. to, że kobiety mogą nie mieć ochoty na seks podczas miesiączki, co jest oczywiście bzdurą, bo seksualność nie sprowadza się przecież jedynie do reprodukcji. Podczas ciąży i połogu kobiety doświadczają też zmiany tożsamości, co wpływa na ich życie seksualne. To nie tylko kwestia hormonalna, ale również adaptacja do nowej roli. W przypadku menopauzy często mówi się o suchości pochwy jako fakcie, co wprowadza niepotrzebne napięcie. W rzeczywistości każdy przecież reaguje inaczej.
Zmiany te nie powinny odbierać wartości kobiecości. Ciało po ciąży czy w trakcie menopauzy nadal jest wartościowe. Ważne jest nadawanie mu nowego znaczenia, ponieważ mentalne podejście i przekonania mają większy wpływ na satysfakcję z życia seksualnego niż same zmiany hormonalne.
Skąd bierze się presja, że zawsze "powinnam mieć ochotę"?
Z przekonań kulturowych i lęku, że w sytuacji, gdy w relacji z partnerem zabraknie seksu, on poszuka go gdzieś indziej. Związek nie musi opierać się na aktywności seksualnej, aby był wartościowy. Miłość i seks to niezależne aspekty relacji. Ludzie mogą uprawiać seks bez miłości albo kochać się i nie uprawiać seksu. Zbliżenia intymne nie są uniwersalną miarą wartości relacji, a naciskanie na nie może prowadzić do niepotrzebnych nieporozumień. Przyjęcie różnorodności w związku zwiększa zrozumienie i akceptację.
Co w takim razie najbardziej zabija pożądanie w związku?
Mit spontaniczności jako dowodu idealnej relacji. W długoterminowych związkach kluczowe jest pielęgnowanie wspólnoty i rozumienie, że życie składa się z różnych etapów. Jesteśmy z kimś, aby przeżywać te zmiany wspólnie, a nie jako odosobnione byty. Przerzucanie odpowiedzialności za problemy w intymności na jedną osobę jest prawdziwym killerem libido, ponieważ może to wynikać z istniejących trudności w związku, którymi warto się zająć. Zamiast tego, powinniśmy pracować nad bliskością i seksualnością tak samo, jak nad innymi aspektami relacji.
Rozmowy z partnerem na temat spadku libido mogą być trudne. Jak poruszyć ten temat bez presji i poczucia odrzucenia?
Komunikacja jest w tym przypadku kluczem – rozmowa o potrzebach i pragnieniach wzmacnia związek, lecz brak edukacji seksualnej często to utrudnia. Nieumiejętność rozmowy może być zabójstwem libido, zwłaszcza jeśli mamy wyobrażenia, że życie seksualne po 50. roku życia powinno wyglądać jak w wieku 20 lat. Nasze życie seksualne zmienia się z wiekiem, dlatego warto dostosować oczekiwania do aktualnego etapu, nie porównując ich do przeszłości. Pomocne są komunikaty "ja", skupione na własnych potrzebach, zamiast oskarżeń. To buduje zrozumienie i zmniejsza napięcie.
Zdarza się, że nie mamy ochoty na seks. Czy to zawsze może oznaczać problemy w związku?
Nie. Seksualność kształtuje się przez całe życie i każdy wchodzi w związek z własną historią, przekonaniami oraz doświadczeniami. Libido często jest bardziej osobistą opowieścią niż efektem bieżącej relacji.
Co realnie pomaga odbudować pożądanie?
Rozmowa często okazuje się najskuteczniejsza, choć niekoniecznie od razu z partnerem, bo to może być trudne. Warto porozmawiać z innymi, na przykład z przyjaciółką. Ćwiczenie mówienia o seksualności, nawet bez skupiania się na sobie, ułatwia kolejne próby podejmowania tematu.
Jaką rolę odgrywa w tym wszystkim relacja z naszym ciałem?
Jeśli mam trudności w kontakcie ze swoim ciałem, naturalnie trudno będzie mi nawiązać intymne relacje z innymi. Ważne jest, jak myślę o sobie i jakimi komunikatami się otaczam. Często otaczają nas społeczne przekazy o tym, jak powinniśmy wyglądać. Im więcej takich opinii mówiących, że moje ciało jest niewłaściwe, tym większe ryzyko, że będę widzieć w sobie problem, a nie coś, co może sprawiać radość.
Z jakimi trudnościami kobiety najczęściej trafiają do pani gabinetu?
Niestety, często dominują obawy, np. lęk przed tym, że jeśli nie chcę seksu, coś jest ze mną nie tak. To może wynikać z presji partnera lub przekazów z kolorowych magazynów. Kobiety często są wychowywane w atmosferze lęku, co wpływa na ich postrzeganie rzeczywistości. Jednak ta tendencja się zmienia. Coraz więcej kobiet stara się zrozumieć swoje potrzeby i kontrolować życie seksualne – chcą o nie dbać i szukają wsparcia, aby dowiedzieć się, jak to osiągnąć.
Gdyby miała pani udzielić kobietom jednej rady dotyczącej libido — co by to było?
Kobiety powinny patrzeć na swoje libido przede wszystkim przez pryzmat własnych potrzeb, a nie wyłącznie satysfakcji partnera. Nie musimy za wszelką cenę spełniać cudzych oczekiwań — równie ważne jest to, by samej też odczuwać przyjemność. Skupienie się na sobie sprawi, że relacyjny seks będzie dużo bardziej satysfakcjonujący. Zamiast zastanawiać się, czy częstotliwość współżycia odpowiada drugiej osobie, warto przyjrzeć się temu, co obniża naszą ochotę i co realnie mogłoby ją wzmocnić.
Rozmawiała Paulina Żmudzińska, dziennikarka Wirtualnej Polski.