fot. Getty Images
Podziel się:
Skopiuj link:

Elsa z krainy snów, czyli opowieść o największej surrealistce świata mody

Nie umiała szyć ani rysować. Niewiele wiedziała o tworzeniu wykrojów. Brak znajomości zasad projektowania nieświadomie pozwalał jej je łamać. Nieposkromiona niczym wyobraźnia Elsy Schiaparelli zaprowadziła ją do tworzenia spektakularnych kreacji, o których nie śniło się jej koleżankom i kolegom po fachu. W końcu nic tak nie rozwija kreatywności jak całkowita wolność. Moda widziana oczami włoskiej projektantki zdecydowanie przekraczała charakter swoich czasów. Jak wyglądał świat Elsy Schiaparelli – przyjaciółki surrealistów i największej rywalki Coco Chanel?

Szyk z butem na głowie

Lista jej prekursorskich pomysłów jest naprawdę długa. Jako jedna z pierwszych tworzyła ubrania z lateksu i wprowadziła do mody wzór kamuflażu. Słoma, cerata, papier – z każdego materiału potrafiła wyczarować cuda. Z wycinków prasowych, jakie zebrała na swój temat, zaprojektowała materiał, z którego powstały bluzy, sari i kostiumy. Wylansowała swoje perfumy "Shocking!", których flakonik, w intensywnym odcieniu różu, był wzorowany na bujnych kształtach aktorki Mae West. Jej wyjątkowa kreatywność zaowocowała mnóstwem oryginalnych pomysłów. Suknie w udawane plisy, wieczorowe pidżamy czy marynarki z watowanymi ramionami stanowiły niecodzienny widok w garderobie ówczesnych kobiet. Nie wspominając już o słynnych projektach powstałych we współpracy z Salvadorem Dalim takich jak kapelusz w kształcie buta, suknia-szkielet, żakiet z kieszeniami-szufladami czy popularna sukienka Lobster Dress.

Źródło: Wallis - księżna Windsoru w magazynie Vogue z 1937 roku w sukni Elsy Schiaparelli ze słynnym motywem homara / Getty Images

Marzycielka z nasionami w uszach

Urodzona w Rzymie Elsa Schiaparelli od dziecka żyła w surrealistycznej bajce. Jako mała dziewczynka marzyła, by wznosić się w powietrzu z otwartym parasolem, choć i tak był to jeden z najnormalniejszych i najmniej dziwacznych pomysłów wśród jej fantazji z dzieciństwa. Jedną z nich odważyła się nawet urzeczywistnić i nieomal skończyła się dla niej tragicznie. Pewnego dnia mała Elsa, uważająca się za "tą brzydszą" siostrę i córkę, postanowiła wypróbować na sobie pewną magiczną sztuczkę. Wychodząc z założenia, że wszystko, co piękne zazwyczaj kwitnie, nasypała sobie do uszu i nosa nasion, które w jej przekonaniu miały uczynić z niej prawdziwą ślicznotkę. Niestety, zamiast zakwitających pąków kwiatów pojawiły się jedynie duszności. Swój szalony eksperyment Elsa prawie przypłaciła życiem, a do usunięcia wszystkich nasion potrzeba było aż dwóch lekarzy.

Źródło: Getty Images

Poskromienie złośnicy

Niefortunny incydent wcale nie ostudził jej zapału do tworzenia kolejnych prowokacji i szalonych koncepcji. Jako nastolatka wydała tomik erotycznych wierszy pod tytułem "Arethusa", który choć zapowiadał się obiecująco, nie spotkał się z entuzjazmem jej najbliższych. Zaniepokojona jej wybujałą fantazją konserwatywna rodzina wysłała niepokorną Elsę do szkoły z internatem w Szwajcarii. Pobyt nie trwał jednak długo, gdyż został przerwany wprowadzonym przez nią strajkiem głodowym. Rodzina ustąpiła, ale się nie poddała, dlatego kolejnym pomysłem na poskromienie temperamentu córki było szybkie wydanie jej za mąż za zamożnego Rosjanina. Niezadowolona z tego pomysłu Elsa postanowiła uciec do Londynu. Tam też wpadła w ramiona niejakiego hrabiego Wilhelma Wendta de Kerlora, z którym zawarła związek małżeński. Para mieszkała w Nicei, Bordeaux i w Nowym Jorku, owocem ich związku była córka Yvonne, nazywana "Gogo", ale miłosna sielanka nie trwała długo. Mężczyzna okazał się zwykłym bawidamkiem i alkoholikiem. Zdradzona Elsa postanowiła rozpocząć nowy rozdział swojego życia bez mężczyzny u boku. I tak powróciła do Europy, a dokładnie do Paryża, gdzie odniosła sukces w świecie mody.

Źródło: Zsa Zsa Gabor – amerykańska aktorka węgierskiego pochodzenia w filmie "Moulin Rouge" z 1952 roku w sukni Elsy Schiaparelli / Getty Images

Po nitce do kłębka

Elsa Schiaparelli w przemyśle odzieżowym znalazła się zupełnie przypadkowo. W swoim życiu Włoszka podejmowała się różnych zawodów. Tłumaczka, antykwariuszka, asystentka maklera papierów wartościowych z Wall Street i statystka filmowa. Przełomem w jej karierze okazało się jednak spotkanie w Paryżu pewnej Ormianki – mistrzyni robótek ręcznych, madame Aroosiag Mikaelian. To właśnie jej Elsa Schiaparelli zleciła wykonanie projektu wełnianego, czarno-białego pulowera z motywem dużej kokardy, będącej złudzeniem optycznym. Nowoczesny sweter był ironiczną odpowiedzią na klasyczne projekty Coco Chanel. Niekonwencjonalny, nieszablonowy i szalony projekt nie potrzebował wiele czasu, by podbić serca entuzjastek mody. Słynny pulower trafił w ręce filmowej gwiazdy Anity Loos, która zaprezentowała się w nim na okładce jednego z amerykańskich czasopism.

Źródło: Getty Images

Potężna machina została uruchomiona. Zamówienia na czarno-białe swetry spływały na Elsę Schiaparelli z obu stron Atlantyku. Wełniane projekty Włoszki zdominowały całą witrynę sklepową w nowojorskim domu towarowym Gimbel Brothers w 1927 roku. Wkrótce do swetrów dołączyły kolejne dzianinowe projekty: spódnice, całe komplety, a nawet stroje kąpielowe.

Źródło: Getty Images

Elsa i Coco – projektantki i rywalki

W tamtych czasach jedyną poważną konkurentką Elsy Schiaparelli była ciesząca się wielkim uznaniem klientek Coco Chanel. Pod względem estetycznym projektantki stały od siebie na przeciwległych biegunach. Zachowawczy i elegancki styl Francuzki został przeciwstawiony ekscentrycznym i szalonym pomysłom Włoszki. Uwielbiana przez Chanel paleta stonowanych odcieni kontrastowała z ulubionymi kolorami Schiaparelli – ostrym różem, fioletem i złotem. Obie projektantki różniło tak wiele, że na temat ich konfliktu powstawały coraz to ciekawsze anegdoty.

Chanel nigdy nie kryła się ze swoją niechęcią do Schiaparelli. Pogardliwie nazywała ją "tą Włoszką, która przebiera kobiety". Nie musiała długo czekać na ripostę swojej rywalki, która określała ją mianem "modystki", nawiązując do początków kariery Coco, kiedy to tworzyła słomkowe kapelusze.

Model standing in a faux classical doorframe, wearing Greek-influenced dress with draped and gathered skirt, fitted midriff encircled with enamel leaves, gathered bodice with leaf epaulets, and cape; and platform sandals; all by Schiaparelli <strong>* Local Caption <em></strong>

Model standing in a faux classical doorframe, wearing Greek-influenced dress with draped and gathered skirt, fitted midriff encircled with enamel leaves, gathered bodice with leaf epaulets, and cape; and platform sandals; all by Schiaparelli Local Caption *

Źródło: Sesja z projektami Elsy Schiaparelli dla Vogue'a w 1938 roku / Getty Images

Jedna z anegdot, która podgrzewała atmosferę na ówczesnych salonach, opowiadała o tańcu dwóch modowych rywalek podczas jednego z wielkich balów kostiumowych. Na przyjęciu pojawiła się Coco w klasycznym kostiumie oraz Elsa, przebrana za surrealistyczne drzewo. Jak relacjonowała redaktorka Bettina Ballard, Coco Chanel zaprosiła na parkiet ekscentryczną Włoszkę, a następnie podczas wspólnego tańca "przypadkowo" skierowała swoją partnerkę prosto na żyrandol z płonącymi świecami. Cały manewr na szczęście nie zakończył się wielkim pożarem, ponieważ płonący kostium Elsy Schiaparelli w porę został ugaszony wodą sodową przez gości balu.

Rywalizacja obu projektantek urosła do takiej skali, że podobno klientkom Schiaparelli odmawiano wstępu do butiku Chanel. Torby w charakterystycznym kolorze "shocking pink" były przechowywane na czas zakupów i oddawane dopiero po wyjściu z salonu Coco.

Źródło: Getty Images

Inspiracja dla kolejnych pokoleń

"Chanel miała bardzo niewiele gustu, ale był on dobry. Schiap miała go bardzo dużo, ale był on zły!" – opisał dość przewrotnie styl ekscentrycznej Włoszki Cristóbal Balenciaga. Dowcip hiszpańskiego krawca był tak naprawdę wyrazem wielkiego podziwu dla wyobraźni Elsy Schiaparelli. W swojej opinii nie był odosobniony, bo styl włoskiej artystki doceniają kolejne pokolenia projektantów mody.

Designer Elsa Schiaparelli wearing black silk dress with crocheted collar of her own design and a tuban <strong>* Local Caption <em></strong> Elsa Schiaparelli;

Designer Elsa Schiaparelli wearing black silk dress with crocheted collar of her own design and a tuban Local Caption * Elsa Schiaparelli;

Źródło: Getty Images

- Jej twórczość odzwierciedlała chaos i nadzieje burzliwych czasów, w których żyła. Obecnie stajemy przed podobnymi dużymi pytaniami, które kształtują naszą tożsamość: Czym jest dzisiejsza sztuka? Co to jest tożsamość? W czym pojawimy się, gdy nastąpi koniec świata? Schiaparelli odpowiedziała na te pytania ze szczerością i humorem, ale jednym z jej największych osiągnięć jest jej oddanie się fantazji, która jest wyjątkowo potrzebna w skomplikowanych czasach. Chcę zaproponować swoje własne odpowiedzi na te pytania, przedstawić własną fantazję – sen – który wydaje się odpowiedni i konieczny w dzisiejszych czasach – powiedział amerykański projektant Daniel Roseberry, gdy ogłoszono go nowym dyrektorem kreatywnym legendarnego domu mody Schiaparelli.

Podziel się:
Skopiuj link:
uwaga

Niektóre elementy serwisu mogą niepoprawnie wyświetlać się w Twojej wersji przeglądarki. Aby w pełni cieszyć się z użytkowania serwisu zaktualizuj przeglądarkę lub zmień ją na jedną z następujących: Chrome, Mozilla Firefox, Opera, Edge, Safari

zamknij